
Kredens – serce dawnej jadalni i jeden z najbardziej praktycznych antyków
Domowe ognisko jest zazwyczaj kojarzone z ciepłem kominka, aromatem parzonej kawy i stołem – miejscem, gdzie gromadzi się cała rodzina. Istnieje jednak mebel, który przez pokolenia stanowił prawdziwą oś kulinarnych oraz towarzyskich rytuałów. Kredens antyczny (bo o nim mowa) to nie tylko potężny element dawnego wyposażenia domu, ale przede wszystkim świadek historii, powiernik rodzinnych tajemnic i niezrównany organizator przestrzeni.

Kredens Niderlandy, Fryzja, 1620-1640 rok.
Muzeum Narodowe w Warszawie.
Minimalistyczny ład oraz gładkie, bezuchwytowe szafki, które zdominowały nowoczesne wnętrza, zyskują dziś nowe, przytulne towarzystwo. Coraz chętniej łączymy nowoczesną prostotę z meblami z duszą. Stary kredens przeżywa swój wielki renesans. Udowadnia tym samym, że prawdziwa elegancja i funkcjonalność nigdy nie wychodzą z mody.
Od zaufania monarchy do wiejskiej chaty: historia i zapomniane nazwy
Zanim kredens do jadalni stał się powszechnym miejscem do przechowywania odświętnej porcelany, przeszedł niezwykłą ewolucję, na stałe wpisując się w historię europejskich domów. Słowo kredens wywodzi się z łacińskiego credentia, oznaczającego wiarę lub zaufanie. W średniowieczu oraz renesansie na dworach królewskich, jak również magnackich mianem tym określano stół albo specjalny blat, na którym nadworni słudzy próbowali potraw przed podaniem ich władcy. Była to kluczowa procedura medyczno-prawna, mająca dowieść, że jedzenie jest pewne, sprawdzone i nie zostało zatrute.

Kredens Dressoir, Niderlandy, XV wiek.
Zamek Pieskowa Skała Oddział Zamku Królewskiego na Wawelu.
W dawnej Polsce kredens funkcjonował pod wieloma różnymi, dziś już nieco zapomnianymi nazwami. W średniowieczu określano go po prostu jako szafę, szafę z kratą, kratę lub szafkę na naczynia i szkło. Bardzo popularne było również pojęcie służba lub szafa kredensowa, które oznaczało nie tylko sam mebel na srebra oraz talerze, ale też podręczny serwis stołowy, a nawet osobne pomieszczenie usytuowane tuż obok sali jadalnej, gdzie przechowywano zastawę.

Szafa kredensowa około 1790 rok.
Muzeum Narodowe we Wrocławiu.
Z kolei w pierwszej połowie XVIII wieku mebel ten zaczął przenikać na prowincję. W XIX wieku rozpowszechnił się na wsi jako nieodłączny element wiejskiej rezydencji i chaty, gdzie zależnie od regionu nazywano go policą, maryjką, szelbiągiem lub szafarnią. Najstarsze kredensy kuchenne wykształciły się z niskich, średniowiecznych stołów przyściennych służących do oprawiania mięsa. Z czasem dodawano do nich zawieszane na ścianie półki, które w XVII wieku stały się już integralną częścią mebla, tworząc znaną nam do dziś formę zwaną w tradycji anglosaskiej jako hutch.
W XIX Europie kredensy uchodziły za wystarczająco urodziwe, aby stawiać je w salonie wiejskiej rezydencji zamiast kredensu pomocniczego, natomiast w miastach stanowiły z kolei integralną część kuchni. W XVI i XVII wieku były tak ważnym symbolem statusu, że w święto Bożego Ciała bogato zastawiony kredens wystawiano wręcz na ulicę, by każdy przechodzień mógł podziwiać drogie srebra oraz rozpoznać status gospodarzy. We Francji liczba półek w meblu zwanym dressoir wprost świadczyła o randze i tytule szlacheckim jego właściciela.

Kredens Hugo Sambin – krąg, Burgundia, około 1600 rok oraz 2 połowa XIX wieku.
Zamek Królewski na Wawelu – Państwowe Zbiory Sztuki.
Jak budowano i projektowano dawne kredensy?
Tradycyjne antyczne kredensy to efekt niezwykłej pomysłowości dawnych rzemieślników, tworzących meble o zaskakująco zróżnicowanych konstrukcjach. Najogólniej możemy podzielić je na cztery główne typy. Pierwszym z nich była klasyczna skrzynia zamykana wiekiem lub drzwiczkami, umieszczona na wysokich nogach. Drugim była całkowicie otwarta struktura skrzyniowa, wyposażona w kilka poziomów półek. Trzecią formę stanowiło rozwiązanie pośrednie, z częściowo zabudowanym i zamykanym dołem oraz lżejszą nadstawką.

Kredens Śląsk lata 1600-1625.
Muzeum Narodowe we Wrocławiu.
Czwartym, najbardziej rozpoznawalnym typem, stał się mebel z dwóch ustawionych na sobie osobnych szafek, przy czym górna była przeważnie otwarta lub szklona, a dół zamknięty drzwiczkami. Jego podstawę stanowiła masywna, niezwykle solidna komoda. W jej wnętrzu nierzadko kryły się dodatkowe małe szufladki schowane za ramowo-płycinowymi drzwiczkami. Górna część, czyli witryna, służyła do eksponowania cennych naczyń z ceramiki czy metalu, które stawiano nie tylko na półkach, ale też na najwyższych gzymsach. W XIX wieku te sprzęty stały się bardziej rozbudowane i rozczłonkowane – były nadal dwuczłonowe, ale zwiększyła się ich funkcjonalność dzięki zaopatrzeniu podstawy oraz nastawy w półki z możliwością regulacji wysokości za pomocą ząbków.

Kredens Biedermeier,
Muzeum Ziemi Średzkiej Dwór w Koszutach.
Warto wiedzieć, że osiemnastowieczne kredensy często nie miały montowanych pleców za półkami nadstawki – tylną ścianę dodawano do nich dopiero w późniejszych latach. Charakterystycznym elementem była też głęboka wnęka z blatem roboczym, która oddzielała dół od góry mebla. W zależności od regionu Europy stosowano różne rozwiązania konstrukcyjne. Na przykład we Francji niezwykle popularny stał się tzw. buffet à pans coupés, czyli kredens o ściętych narożnikach, gdzie górna szafka opierała się na planie sześciokąta. Z kolei w dziewiętnastowiecznych modelach niemieckich w głębi blatu montowano praktyczne udogodnienia – małe, wysuwane za pomocą grzybkowych uchwytów blaty, które ułatwiały codzienne serwowanie dań.
Ewolucja stylu: od neorenesansu po narodziny nowoczesności
Decydując się na zabytkowy kredens, możemy idealnie dopasować jego styl do charakteru wnętrza, czerpiąc z bogatej historii dawnego designu. Każda epoka i każdy region geograficzny odcisnęły na tym meblu swoje unikalne piętno.

Kredens, Kolbuszowa, 1761 rok.
Muzeum Narodowe w Warszawie.
W XVII wieku ogromną popularnością cieszyła się serwantka holenderska – barokowa, dwuskrzydłowa szafa zdobiona kwiatową intarsją, w której eksponowano najcenniejszą porcelanę. Z kolei pod koniec XIX wieku w Niemczech oraz na Śląsku nastała moda na potężne kredensy neorenesansowe. Te dwuczęściowe meble zachwycały bogatym rzeźbieniem i płaskorzeźbami. Zazwyczaj składały się z trzydrzwiowej podstawy na kulistych nogach, a także efektownej nadstawki, dekorowanej neorenesansowymi detalami, takimi jak rzeźbione głowy bądź motywy groteskowe.
Przełom XIX i XX wieku przyniósł narodziny secesji. Niemiecka secesja, rozwijająca się około 1900 roku, w wersji kajzerowskiej chętnie czerpała z dawnych motywów neorenesansowych, dekorując meble kanelowanymi pilastrami z liśćmi akantu, ornamentami diamentowymi czy motywami tulipanów, owoców jarzębiny oraz kwiatów. Niemieccy projektanci secesyjni usiłowali ustanowić równowagę między bardzo falistymi i opływowymi formami secesji francuskiej a prostymi, geometrycznymi kształtami secesji wiedeńskiej.

Kredens secesja, początek XX wieku.
Muzeum Mazowieckie w Płocku.
W latach 30. XX wieku nadszedł czas na kredens art déco, który przyniósł geometryzację formy i luksusowe wykończenia. Wyjątkowe modele z tego okresu, charakterystyczne dla rzemiosła z rejonu Małopolski oraz Lwowa, wyróżniały się fornirem z orzecha kaukaskiego o malowniczym, kolistym rysunku słojów. Ten wyrazisty wzór uzupełniano eleganckimi pasami listew z palisandru. W budowie tych kredensów widać już było nowoczesne podejście konstrukcyjne – ich plecy wykonywano z innowacyjnej na tamte czasy sklejki.
Najbardziej rewolucyjnym i poszukiwanym rozwiązaniem lwowskim z lat trzydziestych stała się tak zwana szafa kawalerska. Było to genialne połączenie dwóch typów mebli w jednym sprzęcie, stworzone z myślą o niewielkich wnętrzach mieszkań osób samotnych. Konstrukcja składała się z wysokiej szafki ubraniowej z drążkiem na wieszaki po jednej stronie, a także tradycyjnego kredensu z szufladami oraz przeszkloną nastawą po drugiej. Nowatorskim i niezwykle modnym elementem szafy kawalerskiej był uchylny blat, który w zależności od potrzeb zakrywał wnękę spełniającą funkcję barku, a po otwarciu przekształcał się w wygodny pulpit do serwowania napojów.
Jak zaaranżować stary kredens we współczesnym wnętrzu?
Choć wielu właścicieli obawia się, że masywny, antyczny kredens przytłoczy nowoczesną jadalnię, to dzisiejsza architektura wnętrz udowadnia, że jest wręcz przeciwnie. Współczesne trendy opierają się na grze kontrastów, w której dawne meble kuchenne czy salonowe doskonale odnajdują się w nowych, minimalistycznych rolach, nadając przestrzeni unikalny charakter.
Masywny, dębowy kredens neorenesansowy z końca XIX wieku, wyróżniający się bogatą snycerką, efektownymi płaskorzeźbami i monumentalną sylwetką, pierwotnie zdobił najbardziej reprezentacyjne salony. Dziś ten wyjątkowy mebel o głębokiej, szlachetnej barwie drewna kapitalnie przełamie surowość minimalistycznego pokoju dziennego, stając się jego głównym punktem dekoracyjnym.

Kredens neorenesansowy dębowy, lata 1880-1900.
Z kolei pełen elegancji, wysoki kredens w stylu Ludwika Filipa, charakteryzujący się subtelnie zaokrąglonymi liniami oraz szlachetnym wykończeniem, wniesie do wnętrza wyjątkowy kunszt dawnego rzemiosła. Taki dziewiętnastowieczny mebel z dekoracyjną nadstawką i pięknym rysunkiem drewna doskonale przełamuje surowość jadalni urządzonej w stylu skandynawskim lub nowoczesnej stodoły, dodając jej luksusowej przytulności.

Kredens (komoda z nadstawką) Ludwik Filip, lata 1850-1870.
W mniejszych przestrzeniach genialnie sprawdzi się geometryczny mebel w stylu art déco, zwłaszcza funkcjonalna szafa kawalerska, która idealnie łączy cechy garderoby oraz stylowego barku. Dzięki swojej uniwersalności i unikalnej głębokości dolnych szafek, antyki te bez trudu pomieszczą współczesny sprzęt AGD, ukrywając go przed wzrokiem gości, podczas gdy na otwartych półkach możemy zaaranżować domową bibliotekę, barek lub galerię rodzinnych pamiątek.

Mebel wielofunkcyjny, tzw. kombajn w stylu art deco z funkcją szafy, barku, witryny, komody. Okleina orzech europejski, lata 1925-1939.
Pojemność z klasą, czyli praktyczne zalety antycznych mebli
Dawny kredens projektowany był w czasach, gdy tekstylia domowe, takie jak grube obrusy lniane i ciężkie serwety czy rozbudowane serwisy obiadowe dla kilkunastu osób stanowiły standardowe wyposażenie każdego domu. To właśnie te codzienne potrzeby z minionych epok ukształtowały jego imponujące gabaryty. Dolne szafki antycznych kredensów mają często głębokość sięgającą 60 albo nawet 70 centymetrów. Ta potężna przestrzeń idealnie sprawdzi się w nowoczesnej kuchni – bez trudu pomieści wielkogabarytowy sprzęt, roboty planetarne, blendery czy duże brytfanny, na które zazwyczaj trudno znaleźć odpowiednie miejsce.

Stylowy kredens, fornir dębowy początek XX wieku
Z kolei przeszklona góra mebla wnosi do wnętrza codzienną dawkę estetycznej przyjemności. Zamiast chować piękną porcelanę, kieliszki czy rodzinne pamiątki głęboko w szufladach, można stworzyć z nich spersonalizowaną galerię. Taka ekspozycja nie tylko pięknie opowiada historię domowników, ale też przyciąga wzrok i zachwyca każdego gościa.
Jak dbać o antyczny kredens i pielęgnować go?
Koniecznie trzeba pamiętać, że kiedy upragniony kredens drewniany stanie już w naszej jadalni, należy otoczyć go odpowiednią opieką. Antyki nie lubią nowoczesnej chemii gospodarczej, ponieważ popularne spraye do kurzu na bazie silikonu mogą bezpowrotnie zniszczyć szlachetną politurę lub wosk.
Drewno to materiał żywy, który pracuje, kurczy się i rozszerza w zależności od warunków panujących w pomieszczeniu. Należy unikać stawiania kredensu bezpośrednio przy grzejnikach albo innych źródłach intensywnego ciepła. Do codziennego odkurzania najlepiej używać miękkiej, suchej ściereczki z mikrofibry bądź flaneli. Jeśli na blacie pojawią się plamy, zmywamy je lekko wilgotną szmatką z odrobiną szarego mydła, pamiętając o natychmiastowym wytarciu powierzchni do sucha.
Meble wykończone woskiem warto raz lub dwa razy w roku odświeżyć specjalnym woskiem pszczelim do antyków. Z kolei wersje politurowane szelakiem, charakteryzujące się pięknym, lustrzanym połyskiem, wymagają szczególnej ostrożności, gdyż są skrajnie wrażliwe na działanie alkoholu oraz gorących naczyń.
Ponadczasowa wartość mebla z duszą
Wprowadzenie kredensu antycznego do domowej przestrzeni to decyzja łącząca w sobie miłość do piękna, szacunek dla historii, a także czystą funkcjonalność. Od średniowiecznych, surowych form, przez rzeźbione, dębowe giganty epoki neorenesansowej, aż po płynne linie, którymi zachwyca kredens secesyjny i geometryczną, wielofunkcyjną elegancję lwowskich projektów art déco – niezmiennie udowadnia swoje prawo do miana serca domu. Wybierając autentyczny antyk, zyskujesz nie tylko bezcenny mebel do przechowywania, ale przede wszystkim unikalnego towarzysza codziennego życia. Każdego dnia będzie on opowiadał swoją niezwykłą, stuletnią historię.

Kredens intarsjowany, Szwajcaria, lata 1700-1750.
Zamek Pieskowa Skała Oddział Zamku Królewskiego na Wawelu.



